Dróg, które prowadziły mnie do Japonii, było kilka. Była to długa podróż. Na studiach obowiązkowo musiałam wybrać jeden z dwóch lektoratów: arabski lub japoński – wybór był prosty. Zdałam nawet wtedy pierwszy stopień państwowego egzaminu z japońskiego, dzięki czemu potrafię teraz trochę przeczytać lub coś prostego powiedzieć. Do tego zajęcia z konfucjańskiego kręgu kulturowego, klasyczne lektury kulturoznawcze jak Chryzantema i mieczRuth Benedict. Nawet napisałam pracę licencjacką poświęconą motywowi…
Krytyczka filmowa i popkulturowa, wykłada na UW i SWPS, prowadzi Akademię Filmu Dokumentalnego Against Gravity, współpracuje z redakcjami DD TVN i TVN Fabuła