Jako dziewczynka dopiero szukająca swojego głosu wynotowywałam z książek i prasy celne – jak sądziłam – powiedzenia znanych ludzi. Stein, Nietzsche, Capote, de Beauvoir. Wydawały mi się wyszukane i błyskotliwe, miałam też przeświadczenie, że sama nigdy nie sformułuję zdań w tak wdzięczny sposób. Potem zauważyłam, że ważne jest zapisywanie, że dopiero utrwalone opinie zyskują na znaczeniu i mogą być rozpowszechniane. Te najbardziej rezonujące…
Redaktorka i dziennikarka. Autorka reporterskich książek Nie hańbi oraz Nie zdążę. Współpracuje z Instytutem Reportażu.