To jest felieton pisany na road rage’u. Na drogowej złości, ręką wystawioną przez szybę i wyprostowanym palcem. Mój road rage, moja autostradowa furia, nie polega na wyzwiskach, na podjeżdżaniu, na trąbieniu ani na agresywnej jeździe. Jest tego wszystkiego efektem.
Czasem naprawdę lubię jeździć samochodem. Lubię te chwile, gdy jestem sama ze sobą, mogę włączyć dowolnie żenującą muzykę i po prostu patrzeć na drogę. Niestety, muszę…