Szłam przez miasto, to była akurat Kamienna Góra. Chodzenie jest dla mnie niezmiennie od lat podstawowym sposobem poznawania nowych miejsc. Kiedy się idzie, wzrok też wędruje swobodnie i widzi się więcej. Nie tylko budynki, podwórka i krajobraz, ale również ludzi. Można się zatrzymać i czemuś przyjrzeć dokładniej, skręcić tam, gdzie oczy poniosą. Choć widzi się też to, czego się widzieć nie…
Redaktorka i dziennikarka. Autorka reporterskich książek Nie hańbi oraz Nie zdążę. Współpracuje z Instytutem Reportażu.