W 2014 r. pośród wielu innych informacji dotyczących wojny z Rosją w Donbasie jedna szczególnie przyciągnęła moją uwagę. Był to wywiad, którego rosyjskiej gazecie lokalnej udzielił żołnierz – weteran walk pod Ługańskiem, na obcej mu ziemi. Opowiadał m.in., że wziął ze sobą do domu, na rosyjską głubinkę, dziecięce rysunki znalezione w rozbitym ukraińskim pojeździe wojskowym. Takie rysunki wysyłały ukraińskim żołnierzom dzieci, żeby ich podnieść na duchu.
Kiedy korespondent zainteresował się, dlaczego rosyjski żołnierz wziął ze sobą te rysunki,…