Coraz większym zainteresowaniem cieszy się medycyna narracyjna, dla której choroba nie jest tylko zespołem psychofizycznych objawów, ale jest także opowieścią czy bardziej – opowieściami: pacjenta, lekarza, bliskich. Narracją snutą w osobliwym języku bólu domagającym się przetłumaczenia i wytłumaczenia. Fenomenem, który znaczy, pozostawiając swoją sygnaturę. Najczęściej bowiem redukowano chorobę do fenomenu biologicznego lub zespołu symptomów; humanistyka stara się nadać temu, co medyczne, szersze znaczenie, tak aby możliwa była dyskusja o chorobie jako elemencie najgłębszego ludzkiego doświadczenia, fenomenie społeczno-kulturowym, konstrukcji językowej i realnym biomedycznym zdarzeniu. Interdyscyplinarna, szersza refleksja jest zupełnie zrozumiała w sytuacji, gdy dyskursywne opisy choroby przenikają literaturę XX i XXI w. czy wręcz okazują się w niej nadreprezentowane. Tekstualizacje doświadczeń choroby badane są za pomocą różnorodnych narzędzi stosowanych w literaturoznawstwie i określane przez badaczy i badaczki jako narracje maladyczne, defektywne czy patograficzne.
Narracje o chorobie
Wśród wydanych ostatnio naukowych prób usystematyzowania wiedzy na temat literackich narracji chorobowych warto zauważyć zwłaszcza dwie książki: W…