Na początek chcę powiedzieć, że nie jestem zawodowym dyplomatą, a literaturoznawcą i historykiem; dopiero w dalszej kolejności związałem się z naukami politycznymi. Wybór Polski i rozpoczęcie pracy w ambasadzie w roku 2001 był świadomą decyzją. Dzięki wyjazdowi do Polski mogłem na bieżąco obserwować następujące w niej zmiany, a interesuję się obecnie przede wszystkim przemianami w polskiej kulturze, do jakich doszło w Polsce na przełomie tysiącleci. Wcześniej, przez niemal 20 lat wykładałem na francuskich uniwersytetach historię komunizmu w krajach Europy Środkowej. Poza tym w latach 90. często bywałem w Polsce, jako że byłem zaangażowany we współpracę polsko-francuską z ramienia francuskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, miałem też bliski kontakt z nową polską administracją, w szczególności z ministrem pracy w rządzie Tadeusza Mazowieckiego i Hanny Suchockiej – Jackiem Kuroniem.
Badanie historii Polski czy w ogóle historii Europy Środkowej nie cieszyło się przed laty większą popularnością. Skąd wzięło się zainteresowanie polską kulturą oraz polskim społeczeństwem? Czy przypomina Pan sobie swój pierwszy kontakt z Polską?Ze względu na moje rewolucyjne i strajkowe doświadczenie zdobyte w roku 1968 (przewodziłem wtedy jednemu ze studenckich ugrupowań w Nicei wzorującym się na środkowoeuropejskich ideach i metodach oporu) w sierpniu 1980 roku zostałem skierowany – przez mojego ówczesnego pracodawcę, czasopismo „L’Alternative” – do Stoczni Gdańskiej. Przebywałem tam przez 10 dni zbierając materiały do książki o działaniach wyrażających sprzeciw wobec systemu komunistycznego. Odwaga…