Subskrybuj
Z wykształcenia ukrainistka i polonistka. Redaktorka, autorka, tłumaczka. Promotorka kultury ukraińskiej. W „Gazecie Wyborczej” producentka i wydawczyni podcastów

Przyjemność ze zwiedzania

Wychowałem się, łażąc po górach na południu Polski. Tam idzie się na szczyt, na przełęcz, do schroniska. Na Mazowszu, gdzie mieszkam całe dorosłe życie, gór nie ma, ale są inne miejsca, równie ładne, ale ładne inaczej. Trzeba zrozumieć, że niziny napisane są zupełnie innym językiem.

13 maja 2019 r., Warszawa, Sady Żoliborskie, szóste piętro 10-piętrowego bloku

 

Czym dla Pana jest zwiedzanie najbliższej okolicy?Zanim Pani odpowiem, proszę podejść ze mną do okna i się rozejrzeć. Ma Pani przed sobą utopione w zieleni osiedle Sady Żoliborskie. Powstało ono na terenie ogródków działkowych, tu i ówdzie zachowały się jeszcze owocowe drzewa, część sadów zamieniono na osiedlowy uroczy park, jest w nim ogródek jordanowski dla dzieci i mnóstwo ławeczek, na których o letniej porze przesiadują starsi mieszkańcy osiedla. Ten widok to po prostu sama radość. Osiedle jest świetnie pomyślane, było wizytówką ludowej władzy w czasach realnego socjalizmu. Pokazywano je cudzoziemcom. Zaprojektowała je Halina Skibniewska. W nagrodę została wicemarszałkiem PRL-owskiego Sejmu. Ale te piękne czteropiętrowe bloki, wyglądające jak duże wille, są budynkami bez wind. Młodym lokatorom się podobały, ale gdy się zestarzeli, schody stały się dla nich katorgą. Moje mieszkanie, w którym Pani teraz gości, to już inna budowla,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Mikrowyprawy – przygoda jest wszędzie