Subskrybuj
fot. Alberto Cristofari/A3/Contrasto/East News
Redaktor miesięcznika "Znak", absolwent MISH UJ. Dr filozofii na podstawie pracy obronionej na Wydziale Filozoficznym UJ pt. "Bóg umarł. Dzieje i analiza pewnego filozoficznego wyroku śmierci"

Nietypowe światy Olivera Sacksa

Gdy czytamy opowieści Sacksa, najpierw pojawia się zdumienie. Zaczynamy myśleć o różnych światach, w których żyjemy jako ludzie, jako istoty żywe, kształtowane przez specyfikę naszej percepcji, pamięci, zdolności intelektualnych. Następnie zaś przychodzą uczucia głębokiego szacunku i empatii dla przedstawionych bohaterów.

Poznałem jego książki na I roku studiów. Kurs wprowadzający do filozofii prowadził znakomity wykładowca, który analizowane teksty uzupełniał przykładami z literatury pięknej i z prac popularnonaukowych. Gdy więc biedziliśmy się nad Kartezjuszem, Lockiem i Kantem oraz pytaniami o to, które elementy naszego poznania są wrodzone, a które nabyte dzięki doświadczeniu, nasz nauczyciel przyniósł Antropologa na MarsieSacksa. Przeczytał fragmenty jednego z rozdziałów, a nasza trójka – zajęcia były prowadzone dla kameralnej grupy – słuchała ich niczym nieco smutnej baśni albo opowieści o niezwykłej, dalekiej krainie. Bohaterem był Virgil, mężczyzna niewidomy od wczesnego dzieciństwa, ceniony masażysta, wiodący spokojne życie. Gdy miał 50 lat, okazało się, że otrzymał w przeszłości błędną diagnozę i po stosunkowo prostym zabiegu zdjęcia katarakty będzie mógł odzyskać wzrok. Mimo pewnych wahań zdecydował się na operację. Inaczej jednak niż w przypadku opisanych w Nowym Testamencie Jezusowych cudów niewidomy Virgil nie przejrzał od razu. Początkowo dostrzegał tylko chaos światła, barw i ruchu. Przez długie tygodnie uczył się łączenia różnych obiektów w całość (widział łapy, nos, ogon, ale nie dostrzegał całego kota) i umieszczania ich w trójwymiarowej przestrzeni. Okazało się, że wizualna percepcja nie jest czymś naturalnym, lecz wymaga długiej nauki. U małych dzieci, których kora mózgowa gotowa jest zaadaptować się do różnych form postrzegania, proces uczenia przebiega dość szybko – inaczej jest z człowiekiem dorosłym. Przypadki przywrócenia wzroku po dekadach niewidzenia są niezwykle rzadkie. Virgil wraz z (niepełnym) odzyskaniem wzroku i odłożeniem laski dla niewidomych stracił dawną pewność ruchów i samowystarczalność. Gdy po kilku miesiącach w wyniku ataku innej choroby ponownie utracił wzrok, poczuł ulgę. Jak pisze Sacks: wrócił do świata tych zmysłów, które dobrze zna, do swojego prawdziwego domu. Pierwszy wniosek był dość klarowny: nawet tak, zdawałoby się,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jak pięknie różnią się nasze mózgi