Subskrybuj
fot. Michał Łepecki/archiwum NCN
dziennikarka i publicystka. W latach 1996–2008 była redaktorką „Tygodnika Powszechnego”. Laureatka nagrody dziennikarskiej Grand Press w kategorii wywiad (2007). Wydała m.in. Co zdążysz zrobić, to zostanie. Portret Jerzego Turowicza (Znak 2012) oraz Ludzie Znaku (2015)....

Półtora kilo galaretki

Ten sam mózg potrafi tworzyć kulturę, ale też podsuwać kolejne pomysły panowania nad światem i eksploatowania zasobów kuli ziemskiej. Nieprzypadkowo zaczyna się mówić, że nasz gatunek stworzył nową erę – antropocen. I nie jest to komplement.

Anna Mateja: „Inaczej mózg nie zapamięta” – tłumaczy Grzegorz Galasiński, opowiadając o żmudnych, wykonywanych codziennie ćwiczeniach mięśni przeszczepionej twarzy. Transplantacja, przeprowadzona jako jedna z pierwszych na świecie w 2013 r. przez zespół chirurgów z Centrum Onkologii w Gliwicach, uratowała mu życie. Ale od tamtej pory uczy się mrużenia powiekami, przymykania ust, wyrażania emocji przez mimikę i szeregu innych czynności. W jaki sposób mózg potrafi się nauczyć zawiadywania obcym ciałem – przeszczepioną masą mięśni i chrząstek?

Marcin Szwed: Dokładnie tak samo jak czynności dużo mniej skomplikowanych, kiedy jemy nożem i widelcem, wykonujemy manewry kierownicą samochodu albo korzystamy ze smartfonu. Metoda jest jedna: powtarzanie, powtarzanie, powtarzanie… I dostatecznie silna motywacja, która nie pozwoli zrezygnować z treningów. W pewnym momencie wytworzą się połączenia nerwowe, dzięki czemu określone rejony mózgu przestawią się na wykonywanie nowej czynności. Ta metoda działa zarówno wtedy, gdy, praktykując jogę, uczymy mięśnie nowej dla nich pracy, jak podczas nauki języka obcego. A także gdy prowadzimy terapię osób po afazji, rehabilitację dzieci z porażeniem mózgowym albo zmieniamy nawyki dysgrafików czy dyslektyków.

Możliwości plastyczne ludzkiego mózgu są ograniczone, ale jest w tym sens. Jego działanie opiera się bowiem na równowadze między pamięcią i związaną z tym stałością a możliwością ciągłego uczenia się nowych umiejętności. Gdyby mózg był zupełnie plastyczny, pacjent opanowałby czynności przeszczepionej twarzy w kilka godzin, ale wystarczyłoby, żeby zasnął, a po wybudzeniu nie pamiętałby nic z wyuczonej pracy mięśni. Nasze życie z takim mózgiem stałoby się niebezpiecznym chaosem. Nie lepiej byłoby wówczas, gdyby funkcjonował on – niczym u pszczoły czy muszki owocowej – wedle reguł, które poddają się zmianom bardzo opornie.

Badania, które Pan…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Bosko i przykładnie. Seks i religia