Subskrybuj
Antropolożka kultury, feministka. Napisała pracę doktorską na temat alimentów na dzieci, pracuje w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej UW. Specjalizuje się w badaniu relacji między płcią, ekonomią i polityką. Autorka wielu raportów o tematyce równości płci wydanych przez Instytut Spraw...
Socjolożka i prawniczka, przez sześć lat związana z Instytutem Spraw Publicznych, w ramach którego w 2013 r. założyła Obserwatorium Równości Płci. Autorka licznych publikacji z zakresu prawa wyborczego oraz równości płci. W swojej pracy badawczej zajmuje się problematyką równego traktowania, demokracji...

Społeczeństwo bez przemocy. Czy umiemy się zmienić?

Przemoc wobec kobiet jest w naszej kulturze oswojona. To codzienne doświadczenie wielu Polek, o którym się otwarcie… milczy.

Joanna ma 32 lata, dwoje dzieci, stoi naprzeciwko galerii Korona w Kielcach – nie posiada pieniędzy, karty, telefonu komórkowego, konta w banku, z którego mogłaby wypłacić środki. Kim jest Joanna? Nie, nie jest bezdomną, nie jest samotną matką wyrzuconą na bruk z mieszkania lokatorskiego, nie jest uchodźczynią. Paradoksalnie, wtedy sytuacja byłaby bardziej przejrzysta. Istniałyby przynajmniej instytucje, do których można byłoby się zwrócić po pomoc; urzędnicy, którzy mogliby wykorzystać określone przepisy, by Joannę wesprzeć. Jak Joanna znalazła się w tej sytuacji? Doświadczała długotrwale przemocy, w tym przemocy ekonomicznej. To stosunkowo niedawno opisane zjawisko polega na kontroli zdolności partnerki lub partnera do „nabywania, utrzymywania i korzystania z zasobów ekonomicznych”. Takie zachowania zagrażają ekonomicznemu bezpieczeństwu i niezależności – służą podporządkowaniu sobie drugiej osoby[1]. Polega ono np. na zabieraniu pieniędzy, nieprzekazywaniu partnerce zajmującej się wychowaniem dzieci wystarczających środków na utrzymanie domu, wymaganiu rozliczania się z wydatków (choć większość małżeństw ma wspólność majątkową!). Przemoc ekonomiczna przyjmuje też formę uniemożliwiania partnerce podjęcia pracy czy dalszej edukacji, niszczenia jej mienia, oczerniania jej w miejscu pracy, zastraszania współpracowników, szkodzenia jej biznesowi – słowem: są to działania mające odciąć partnerkę od źródeł utrzymania innych niż partner[2].

Sytuacja Joanny wymyka się prawu – nie jest w nim opisana. To jeden z wielu aspektów „nieprzystawania” do siebie rzeczywistości przemocy i możliwości systemu prawnego. Z czego wynika to „niedopasowanie”?

Przemoc wobec kobiet tematem tabuPo 100 latach od uzyskania prawa wpływu na demokratyczną reprezentację kobiety nadal stanowią mniejszość w polskim parlamencie (27%). Znacząco wpływa to na charakter stanowionego…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Kiedy zaczyna się przemoc?