Subskrybuj
Fot. Borys Niespielak, Wikicommons
Pisarka, autorka m.in. powieści Podróż ludzi Księgi (1993), Prawiek i inne czasy (1996), Dom dzienny, dom nocny (1998), Bieguni (2007), Prowadź swój pług przez kości umarłych (2009), Księgi Jakubowe (2014). Laureatka wielu nagród, m.in. Nagrody Fundacji...

Ćwiczenia z obcości

Dlaczego ja mogę pojechać do kraju pani Marrousch czy pana Ghaliba i pozostać tam właściwie tak długo, jak tylko chcę? Może nawet mogłabym się tam osiedlić? Ale ani pani Marrousch, ani pan Ghalib nie mogą tego zrobić w moim kraju.

Wychowałam się na książkach Juliusza Verne’a – to one poka­zywały mi daleki świat i zbudowały w mojej głowie obraz tego, czym jest podróż człowieka Zachodu, a do takiego miana aspirowałam, dorastając w zamkniętej i nudnej przestrzeni peerelowskiej Polski. Taki verne’owski podróżnik był nie lada personą i – chociaż na mapach świata wciąż jeszcze były białe plamy – zdawał się nie przejmować niebezpieczeń­stwami i ruszał w drogę śmiało, z odwagą i poczuciem, że świat jest jego własnością, że mu się należy. W podróży nie zmieniał nawyków żywieniowych i pozostawał w orbicie mody swojego kraju (obowiązkowe tabaczkowe spodnie i czarny surdut). Zwykle też wystarczał mu jego własny język. Zawsze pamiętał, by zabrać ze sobą najnowsze wynalazki techniczne, które w odpowiednim momencie ratowały mu życie i pomagały przetrwać. Nawet jeżeli uważał się za dobrego i otwartego człowieka, to i tak ciągle towarzyszyło mu gdzieś w głębi duszy przekonanie o swojej ewolucyjnej wyższości oraz pewność istnienia niekwe­stionowalnych procesów historycznych, które wcześniej czy później dopro­wadzą każdy zakątek kuli ziemskiej do poziomu cywilizacyjnego Zachodu. Ekscytująca przygoda prowadziła go na najdalsze bezdroża, ale i tam czuł się bezpiecznie, bo nawet w naj­większej głuszy miał szansę spotkać urzędników z własnego kręgu kultu­rowego, którzy w razie czego wydadzą mu duplikat zgubionego paszportu i poplotkują na tubylców.

 

Fascynująca dekoracja Ten Verne’owski punkt widzenia w…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Kim jestem, kiedy podróżuję?