Amburghese di cuore, ebreo di sangue, d’anima florentino
(z serca hamburczyk, z krwi Żyd, duszą florentczyk)
Aby Warburg o sobie
za: Gertrude Bing, Rivista storica italiana. 71, 1960, s. 113
Większość z nas wciąż czeka na ukazanie się w języku polskim jednego z wielkich dzieł światowej literatury i humanistyki. W wielu wypadkach chodzi o dzieła często otoczone aurą tajemnicy lub fascynacji, która została im przydana bądź to w momencie publikacji, bądź też przez historię ich recepcji. Czarne zeszyty Heideggera mogą posłużyć za najnowszy przykład, ale ilu z nas wyczekuje polskiego wydania Infinite Jest Wallace’a, niektórzy może wciąż mają nadzieję na krytyczne wydanie późnych „hymnów” Hölderlina, a na losach polskich edycji seminariów Jacques’a Lacana, Glas Jacques’a Derridy czy Anti-OedipusDeleuze’a i Guattariego zależy także tym, którzy teksty te przeczytali wiele lat temu, w jakimkolwiek języku byli w stanie to zrobić. Kto miał jednak tę rzadką okazję pracować nad przygotowaniem polskiej edycji jednego z tego rodzaju dzieł, ten lub ta wie, że nic nie może się równać owej przyjemności – połączenia pracy tłumacza z przeglądaniem różnych edycji tego samego…