Subskrybuj
Dziennikarz, reporter. Za książkę Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku (2020) otrzymał Nagrodę Nike.

Jerzowo znów na zakręcie

Skoro władza traci, a opozycja nie zyskuje, gdzie podziały się głosy niezadowolonych? Nikt nie potrafi zagospodarować nastrojów protestu, powstaje próżnia. Dziś niemal co drugi Gruzin pytany, kogo poparłby w wyborach, gdyby miały odbyć się jutro, nie ma sprecyzowanych preferencji wyborczych, odmawia odpowiedzi, bądź odrzuca wszystkie ugrupowania

Kilka lat temu kupowałem polisę na wyjazd na Kaukaz. Okazało się, że to „wyjazd transkontynentalny” – Gruzję ubezpieczyciel uznał za część Europy, a Armenię Azji. To zasługa gruzińskiej transformacji, że nie pojechałem na „wyjazd azjatycki” i że Gruzinom udało się przekonać świat, że są „swoi”.

Ale na Zachodzie wciąż idziemy na łatwiznę: w Gruzinach widzimy marzących o integracji z Unią Europejską i NATO górali, a w Saakaszwilim prześladowanego demokratę. Tymczasem integracja z Zachodem to dla tamtejszego społeczeństwa sprawa niepriorytetowa, ustępująca miejsca ogromnej biedzie i przymusowej emigracji czy kilkudziesięcioprocentowemu bezrobociu, a Saakaszwili nie był demokratą tylko reformatorem. Wiemy mało: nawet nazwę ich stolicy często zapisujemy z błędem.

 

Pod nowymi sztandaramiPierwsza kadencja prezydentury Micheila Saakaszwilego to lata 2004–2008 i czas wschodnioeuropejskiej kolorowej euforii. To rewolucja róż w Gruzji, pomarańczowa rewolucja na Ukrainie, próba dżinsowej rewolucji na Białorusi. Wówczas Zachód uwierzył w Europę Wschodnią po raz drugi od upadku Związku Radzieckiego. Środki na pomoc rozwojową popłynęły szerokim strumieniem. Druga fala przemian symbolicznie zaczęła się w Gruzji (później się w niej skończy). W 2003 r. demonstranci wetknęli do luf karabinów róże, a Micheil Saakaszwili zmusił do ustąpienia gruzińskiego prezydenta, dawnego ministra spraw zagranicznych ZSRR i najbliższego współpracownika Michaiła Gorbaczowa – Eduarda Szewardnadze. Sam Saaka zdobył 96% poparcia (nawet dyktatorzy rzadko notują tak „eleganckie” zwycięstwa) i został najmłodszym prezydentem w Europie. Nowy przywódca sprawił, że przestaliśmy zastanawiać się, czy Gruzja jest w ogóle państwem – zamiast tego zastanawiamy się, jakim jest państwem. Wcześniej była krajem upadłym: przetoczyło się przez nią kilka wojen, nie kontrolowano dużej części terytorium (Swanetia, Adżaria, Osetia Południowa, Abchazja), mafia i korupcja były wszechobecne, każdy próbował przeżyć na własną rękę (jeżdżąc na handelek do Turcji lub utrzymując się z przydomowego ogródka), przemysł i usługi „leżały i kwiczały”. Saakę od Szewiego oddzielało nie jedno, lecz dwa pokolenia: w 2003 r. mieli 36 i 75 lat. Nie doszło do zmiany, ale do rewolucji pokoleniowej. Ślepa wiara w młodych okaże się później jedną z przyczyn porażki Saakaszwilego. Nowy…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Bliskość rzeczy