Subskrybuj
fot. Arno Burgi/AP/East News
Redaktor miesięcznika „Znak”, doktor filozofii. Współpracuje z magazynem „Kontakt”, pisze również w „Tygodniku Powszechnym” i w Mint Magazine

Poza pro-life i pro-choice

Myślenie wyłącznie o tym, by prawnie zakazać aborcji, nie ma nic wspólnego z chrześcijańskim zadaniem zapewnienia wszystkim ludziom życia godnego – i to w obfitości

Pod koniec zeszłego roku wyrok polskiego Trybunału Konstytucyjnego ograniczył dostęp do aborcji, co wywołało ogromne protesty. Nie powinno to dziwić, ponieważ przez blisko 30 lat aborcja była w Polsce legalna w  trzech przypadkach: gdy ciąża była efektem gwałtu, gdy zagrażała życiu lub zdrowiu kobiety oraz gdy płód miał poważne i nieodwracalne uszkodzenia. Obecnie w polskim prawie aborcyjnym możliwa jest terminacja ciąży tylko w dwóch pierwszych przypadkach. W swoich badaniach podejmuje Pani kwestię dostępności i legalności aborcji. Czy jednak aspekt prawny wyczerpuje ten problem?

Nie, ponieważ kwestia legalizacji lub penalizacji aborcji nie obejmuje w pełni wyzwań, z którymi mierzą się kobiety w ciąży. Potrzebujemy znacznie szerszej dyskusji wokół tego, w jaki sposób nasze społeczeństwa wspierają dzieci. Załóżmy, że dowiaduję się, iż jestem w ciąży, a moje dziecko urodzi się z poważną niepełnosprawnością. Może chcę donosić tę ciążę i urodzić je – ale przy tym nie mam wsparcia materialnego, którego potrzebuję, a społeczeństwo może nie chcieć, żeby to dziecko pojawiło się na świecie, ponieważ nie zagwarantuje mi dostatecznej pomocy finansowej i  psychologicznej potrzebnej do tego, by je wychować. Powyższy przykład ukazuje, że nie można budować prostych wniosków pro-life lub pro-choice, że zbyt często umyka nam szerszy, społeczny, horyzont problemu aborcji.

To nie jest powszechny punkt widzenia.

Nie możemy się zgodzić na to, by jednym żyło się wygodnie, a inni poszli z torbami.

Jako chrześcijanie mamy widzieć w innych ludziach Jezusa – często zapominamy, że to, co czynimy sobie wzajemnie, czynimy Jezusowi (Mt 25, 40).

Jezus w Ewangelii św. Jana wyraźnie mówi: „Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości” (J 10, 10). Zazwyczaj skupiamy się na pierwszej części tego…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Za wyborem i życiem