Subskrybuj
Dr nauk humanistycznych w dziedzinie nauk o sztuce. Od 2005 r. adiunkt w Instytucie Studiów Międzykulturowych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Autorka książek: Mniej uczęszczane ścieżki do raju. O filmach Jima Jarmuscha (2001), Filmowe podróże Abbasa Kiarostamiego (2004).
Socjolog, pracownik Instytutu Studiów Międzykulturowych Uniwersytetu Jagiellońskiego. W 2010 r. ukazała się jego książka Koszmarne scenariusze. Socjologiczne studium konstruowania lęku w dyskursie globalizacyjnym.  

Kultura Głuchych

Głusi nie patrzą na siebie przez pryzmat niepełnosprawności. Brak słuchu w środowisku Głuchych może być tak samo irrelewantną cechą jak np. dla ludzi brak skrzeli, dopóki nie porównają się z rybami.

Wiele osób nie myśli o osobach niesłyszących w kategoriach kulturowych. Tymczasem Głusi, tak jak inne grupy kulturowe, mają swój język, tradycje, zwyczaje, instytucje oraz poczucie odrębności, na którym zasadza się wspólna tożsamość. Oczywiście nie wszystkie osoby z dysfunkcją słuchu czują się częścią tej grupy. Zatem nie każdy głuchy jest Głuchy. Słowo to pisane wielką literą odnosi się do kwestii kulturowych w odróżnieniu od mającego raczej charakter medyczny i pisanego małą literą słowa „głuchy”.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego nawet ponad 2 mln osób w Polsce ma różnego stopnia problemy ze słuchem. Większość z nich można uznać za osoby niedosłyszące, które mogą komunikować się werbalnie, choć w różnym stopniu i tylko czasami za pomocą implantów oraz aparatów słuchowych. 48 tys. osób określiło się jako osoby głuche. Zakładając, że znaczna część tej grupy identyfikuje się z kulturą Głuchych, można przyjąć, że jest to grupa liczebniejsza niż Łemkowie czy nawet Romowie.

Mowa w ruchachFundamentem kultury Głuchych jest język migowy. Należy jednak odróżnić Polski Język Migowy (PJM) od Systemu Językowo-Migowego (SJM) stworzonego w oparciu o gramatykę języka polskiego. Prace nad pierwszym tego rodzaju sztucznym językiem zainicjował w połowie XVIII w. pobożny francuski filantrop Charles-Michel de l’Épée, nazywany dziś „Ojcem Głuchych”. Obserwując niesłyszących bezdomnych na ulicach Paryża, nie mógł znieść myśli, że pozbawieni są kontaktu z Pismem Świętym. Postanowił poznać ich język, a następnie nauczyć ich czytać. Stworzył specyficzny system, który łączy pewne gesty używane wcześniej przez głuchych z zasadami języka francuskiego. Na tej samej zasadzie działa opracowany przez specjalistów SJM. Jest on wygodny zwłaszcza dla osób znających język polski, które np. straciły słuch, ponieważ mogą się nim posługiwać, używając zasad gramatycznych języka polskiego. W odróżnieniu od SJM, zwanego językiem miganym, PJM, podobnie jak naturalne języki migowe w innych krajach, powstał w wyniku spontanicznych interakcji osób głuchych. Nie jest on zwykłym zastąpieniem słów gestami, lecz charakteryzuje się niezależnym słowotwórstwem i odrębnymi zasadami gramatycznymi. Dlatego osoby głuche od urodzenia, wychowujące się w środowisku głuchych, uczą się języka polskiego jako obcego. Powierzchowny kontakt z takimi osobami może prowadzić do błędnego przekonania, że głuchota wiąże się z niedorozwojem intelektualnym. Podobnie jest w przypadku dzieci romskich, które z powodu trudności w nauce obcego dla nich języka polskiego czasami zbyt pochopnie umieszcza się w szkołach specjalnych. Lingwista William Stokoe, pracując w latach 50. XX w.jako nauczyciel głuchych, dostrzegł, że ich sposób komunikacji w pełni odpowiada wszystkim kryteriom mowy: posiada gramatykę i składnię oraz pozwala na tworzenie…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jak wiara zmienia Biblię?