Subskrybuj
fot. Tomasz Urbanek/East News
Pisarz, dziennikarz, polski muzułmanin, autor ośmiu książek z pogranicza podróży, filozofii i reportażu. Od ośmiu lat mieszka w egipskiej Aleksandrii i na Malcie. Jego ostatnia książka Egipt: haram halal opisująca egipski tradycjonalizm została nominowana do Nagrody Nike.

Artysta ma prowokować

Nigdy nie wyczułem u Houellebecqa rasizmu. Patrzę na niego jak na krytyka religii, który pozwala sobie na prowokacje w stosunku do islamu, ponieważ przynoszą mu one dodatkową popularność.

Michel Houellebecq to artysta. Nie jest dziennikarzem, politologiem czy badaczem religii. Gdy pytamy o jego stosunek do islamu, powinniśmy o tym pamiętać. Jest to pisarz tworzący fikcyjne opowieści. Ma więc pełne prawo do prowokacji, przerysowania, denerwowania czytelników. W zasadzie zgadzam się z jego poglądami dotyczącymi islamu, choć widzę w nich niekiedy właśnie pewną przesadę.

Jego Uległośćzawiera dość przerażającą futurystyczną wizję przejęcia władzy we Francji przez islamistów. Mało realistyczne wydaje mi się umiejscowienie tych zdarzeń w niedalekiej przyszłości – w książce kandydat Bractwa Muzułmańskiego wygrywa wybory prezydenckie już w…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Święty Houellebecq