Od dawna miałam z nim problem. Za każdym razem, gdy wychodziliśmy z domu, zaczynał się spóźniać, wprawdzie nie więcej niż pięć minut, ale z moją obsesją punktualności powodowało to – nazwijmy – dyskomfort. Próbowałam sobie tłumaczyć rozsądnie: części się zużywają, a zegarek jest stary, ma przecież prawie 70 lat. Z czasem do głosu doszła też…
Autorka opowieści reporterskich Marlene, Papusza, Stryjeńska. Diabli nadali, współautorka książki Krótka historia o długiej miłości.