Kairos będzie zatem oznaczał krytyczny, decydujący moment, chwilę jedyną spośród wielu, chwilę doskonałą, dramatyczny, zawiązany na mgnienie oka splot okoliczności, losu i gotowości do działania”. Rost uśmiechnął się pod nosem. Potem zanotował: „Stoję na balkonie i patrzę na moje osiedle. Właściwie we wszystkich oknach pali się jakieś światło. Jeszcze chyba nigdy tak tu nie było. Jest dziewiętnasta, a oni wszyscy są w domach. Mniej wydajemy, nie marzymy już…
Pisarz i fotograf. Autor cykli reporterskich oraz książek tłumaczonych na angielski, niemiecki, rosyjski i węgierski. Współtwórca festiwalu literackiego MiedziankaFest. Razem z Julią Fiedorczuk założył Szkołę Ekopoetyki przy Instytucie Reportażu. Ostatnio opublikował Dwunaste: Nie myśl, że...