Środa, 10 czerwca. Prezydent Andrzej Duda podpisuje Kartę Rodziny, mającą, wedle jego słów, zapewnić najmniejszej komórce społecznej opiekę państwa. Można by się spodziewać, że program, z założenia wspierający polskie rodziny, będzie zawierał przede wszystkim praktyczne rozwiązania socjalne. Tyle samo miejsca, ile programom typu 500 plus poświęcono jednak ochronie rodzin przed ideologią LGBT. Ten zapis rozpoczął prawdziwy festiwal poniżania, nagonki, podsycania lęków i uprzedzeń. Najpierw poseł Jacek Żalek z Prawa i Sprawiedliwości stwierdził na antenie TVN24 w programie „Fakty po faktach”, że „LGBT to nie są ludzie, to jest ideologia”, co doprowadziło do zakończenia rozmowy przez Katarzynę Kolendę-Zalewską. Prezydent Duda, następnego dnia na spotkaniu w Brzegu nawiązał do tego wydarzenia, właściwie powtarzając wprost słowa posła PiS-u. Jeszcze ostrzejsza retoryka, oparta na pozbawianiu godności i odczłowieczaniu, towarzyszyła wypowiedziom kolejnych polityków. Przemysław Czarnek grzmiał w TVP Info: „Skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka, czy o jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy z tą dyskusją”. Poza obcesową dehumanizacją w…
Wydawczyni wyborczej.pl, redaktorka „Pisma. Magazynu Opinii”, współpracowniczka „Znaku”