Na przełomie lat 80. i 90. XX w. w gronie młodych redaktorów „Tygodnika Powszechnego” Mieczysław Pszon cieszył się autorytetem niekwestionowanym. Zapewne wpływ miała na to jego powojenna biografia, niemniej wrażenie robiła na nas pracowitość, inteligencja, wreszcie poczucie humoru pana Mietka. Pszon traktował nas z lekką kpiną, my czuliśmy jednak, że kryje się za tym ogromna życzliwość. Nikt inny nie mógłby się do…
Publicysta katolicki, wieloletni redaktor „Znaku”, były prezes Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze”.