3 maja 2013, piątek
Jest taki wiersz Norwida, do którego wracam coraz częściej. Wiersz o milczeniu. O „królewskich milczeniach”, które bywają udziałem ludzi „smutnych, że aż Bogu smutno”. Jest w nim tajemnica, której dotykam pytając, czym jest to milczenie? Zgodą czy świadomie wybranym losem? Mądrością ostatniego etapu czy doświadczeniem, które zna niewielu? Tajemnica pozostaje, chociaż pamięć nie pozwala na rozstanie z poetą.
8 maja 2013, środaGdy wspominamy kogoś bliskiego zabranego przez śmierć, wspominamy nie tylko to, co mówił niedawno, ale także jego milczenie. Bo bardzo często ono właśnie jest sygnałem zbliżania się do…