Głośna książka holenderskiego dziennikarza Ekke Overbeeka Lękajcie się o pedofilii w polskim Kościele przypomina mi nieco – zachowując, rzecz jasna, proporcje – publikacje Jana Tomasza Grossa poświęcone polskiemu antysemityzmowi. Oczywiście, jak najdalszy jestem od porównywania problematyki podjętej przez obu badaczy. Chodzi mi raczej o przełamywanie przez nich tematów tabu, o − również metodologiczną − odwagę budowania syntez i wyciągania wniosków, wreszcie o reakcję opinii publicznej na ogłaszane przez nich wyniki badań. Z reguły wywołują one święte oburzenie i uruchamiają rozmaite mechanizmy obronne, na czele z wyparciem − usunięciem problemu ze świadomości (także społecznej, a nie tylko indywidualnej). Łatwo jest spostponować książkę Overbeeka. Pokazać, że została napisana z pozycji zewnętrznego badacza problemu, a nie „z wnętrza” Kościoła, i w związku z tym pełno w niej antyklerykalnych uprzedzeń i stereotypów. Że jej autorem powinien być raczej socjolog (najlepiej gdyby był jeszcze katolickim duchownym), a nie dziennikarz, w dodatku niekatolik i cudzoziemiec, nierozumiejący polskiej…
Publicysta katolicki, wieloletni redaktor „Znaku”, były prezes Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze”.