Z profesorem Pawłem Śpiewakiem wypada zgodzić się w jednej, niewątpliwie bardzo ważnej sprawie. Naród był w XIX w. narzędziem zarazem emancypacji społecznej, jak i politycznej. Poprzez naród próbowano budować na europejskim kontynencie zarówno nieco większą równość, jak i nieco powszechniejszą demokrację. Oczywiście za tym wspaniałym narodowym narzędziem emancypacji od samego początku ciągnął się cień. Jak kiedyś słusznie zauważył prof. Bronisław Łagowski, nie ma bardziej krwawej, bardziej przesiąkniętej pragnieniem mordu pieśni niż Marsylianka. Pieśń będąca jednocześnie, nie ma co ukrywać, najwspanialszą pieśnią narodowej i społecznej emancypacji. Właśnie…
Publicysta. Członek redakcji „brulionu”, uczestnik środowiska „pampersów”, zastępca redaktora naczelnego „Dziennika”. Obecnie współpracuje z „Krytyką Polityczną” i „Newsweekiem”.