Spośród państw, które aspirują obecnie do członkostwa w Unii Europejskiej, wyróżnia się Republika Turcji. Państwo to nie mogłoby nawet marzyć o osiągnięciu obecnego etapu integracji z UE (od października 2005 roku toczą się z Turcją negocjacje akcesyjne) czy szerzej – ze strukturami euroatlantyckimi, gdyby nie dynamiczny marsz ku nowoczesności, który błędnie kojarzony jest wyłącznie z okresem reform Atatürka.
Marsz ku nowoczesnościImperium Osmańskie czerpało od krajów europejskich wzorce w celu modernizacji poszczególnych dziedzin życia. W XVI i XVII wieku przejmowało technologie wojskowe, metody budowy statków i rozwijało przemysł, między innymi włókienniczy, a w XVIII wieku – zdobycze zachodniej nauki. W kolejnym stuleciu modernizowało prawo, administrację i instytucje polityczne. Lata 1826–1839 wiążą się między innymi z rozwojem nowoczesnej armii oraz szkół wojskowych i medycznych, znoszeniem pozostałości feudalizmu w administracji, powstawaniem pierwszych gazet i zmianami w kwestii ubiorów. O wiele większą skalę przybrały reformy z okresu Tanzimatu, czyli „reorganizacji” (1839–1876), kiedy wprowadzono nowy system administracyjny, finansowy i prawny. W tym ostatnim przypadku chodziło nie tylko o zmianę kodeksów, ale przyjęcie namiastki konstytucji (rok 1876). Reżimowi politycznemu, który przez krótki czas funkcjonował na jej podstawie, daleko było jednak do monarchii konstytucyjnej. Ten dokument, podobnie jak poprzedzające…