Równie ważny był wymiar polityczno-organizacyjny: Republika Południowej Afryki jako gospodarz miała dowieść, że jest sprawnym, nowoczesnym państwem zdolnym zagwarantować komfort i bezpieczeństwo wielkiej imprezy z udziałem setek tysięcy kibiców (nie wspominając już o działaczach czy piłkarskich gwiazdach), a przy okazji wypromować nowych idoli i wzmocnić przez to status futbolu jako globalnego sportu numer 1. Sprawujący pieczę nad rozgrywkami decydenci z FIFA (światowej federacji związków piłkarskich, będącej w gruncie rzeczy wielonarodowym koncernem z „imperialnymi” ambicjami) z pewnością postrzegali…