Myślałem o tych regułach (z nadzieją, że prawdziwi eksperci od medycyny ratunkowej, jeśli są tacy wśród czytelników, nie uznają ich za całkowicie przestarzałe albo błędne), wsłuchując się w doniesienia radia brytyjskiego o kryzysie strefy euro i zmaganiach z wyciekiem ropy naftowej u wybrzeży amerykańskiej Luizjany. Metafora krwotoku w obu przypadkach wydawała się jak najbardziej uzasadniona. Europejskie gospodarki z Grecją na czele „krwawiły” w przenośni (z najwyższym trudem spłacając zaciągnięte długi) i dosłownie (bo w Atenach doszło do gwałtownych protestów…