Robię eksperyment. Do uszu wkładam stopery. Czerwone oczko diody sugeruje pracę tranzystora. Wychodzę na ulicę.
Nie mogę zapytać o drogę do parku. Nie słyszę szumu drzew, zgiełku ulicy, świstu przelatującego samolotu. Czuję się, jakbym został zamknięty w wielkim termosie.
Niesłyszący dla słyszącego to obcokrajowiec. Przybysz z innej planety.
Wczuć się w położenie drugiego człowieka, wyobrazić sobie jego świat. Empatia jest rzadką cechą prowadzących kursy prawa jazdy dla głuchoniemych.
OrkiestraW trakcie jazdy uwielbia puszczać sobie radio. Mówi, że muzykę czuje w karoserii; że wibracje roznoszą się po całej konstrukcji wozu. W pewnym sensie i jest w aucie, i sam też autem się staje. Ręka nie może drgnąć nawet na centymetr. Kierownica spoczywa w nogach, nie w rękach. Nogi są najbliżej ziemi, a ziemia – najbliżej życia. Łukasz ma 28 lat. Zna obrazy, smaki, dotyk. Nie zna głosu, melodii, dźwięku. Jest jednym ze stu tysięcy niesłyszących. Nie słyszy od urodzenia. Pracuje przy taśmie z półproduktami w hurtowni na wrocławskich Bielanach. Obsługuje maszyny na hali, potrafi fakturować. Niegdyś imponował mu Hołowczyc, teraz padło na Kubicę. W każdą niedzielę chodzi na mszę świętą do kościoła na…