Pomyślałam, że tekst upamiętniający pożegnanie profesora Leszka Kołakowskiego powinien mieć formę komentarza do którejś z Jego wypowiedzi, krótkiej, by mogła pomieścić się w tej ulotnej rubryce. Od razu pomyślałam, że mogłoby to być jedno z 11 przykazań Profesora dla polskiego inteligenta [TP 1-2/2009]. Na przykład to jedenaste, które głosi, że ów inteligent może wyznawać dowolną wiarę lub niewiarę, byle nie przypisywał jej wartości poznawczej tego typu, co naukom przyrodniczym. Na pierwszy rzut oka to przykazanie wydaje się proste i oczywiste. Tak sądziłam od młodości, od czasów gimnazjalnych (ok. 1947). Oficjalni misjonarze ateizmu usiłowali wtedy przekonywać młodzież, że nowoczesne nauki przyrodnicze skłaniają do odrzucenia religii. A równolegle co lepsi duszpasterze głosili, że właśnie owe nauki, ukazując doskonałość świata natury, podbudowują dowody istnienia Boga. Owszem, podobało mi się raczej ich podejście, ale efekt wspierania wiary przez podziw dla dzieł Stwórcy, miałam za efekt niejako prywatny; akt podziwu to już skok ponad to, co sama nauka może stwierdzić. Podobna sprawa z aktem zwątpienia. „Światopogląd naukowy”, tak czy inaczej pojęty, nie jest dziełem nauki, nie łączy się z nią związkiem wynikania. Przykazanie Kołakowskiego ostrzega, by swojej opcji religijnej nie traktować tak, jak traktujemy wiedzę naukową. W obrębie współczesnego cywilizowanego świata wiedza naukowa w zasadzie łączy ludzi. Niemniej na etapie wstępnych hipotez, naruszających aktualny paradygmat, może też dzielić. W świecie nauki pewne zacietrzewienie pojawia się w punktach żywej aktywności twórczej. Kołakowski nie walczy z tym zjawiskiem; za niegodne inteligenta uważa natomiast nie tylko zacietrzewienie religijne, lecz wszelkie upodobnianie religii do nauki (przy czym modelem nauki miałyby być nauki przyrodnicze). Błąd ten – grzech przeciw 11 przykazaniu Profesora – pojawia się wtedy, gdy ktoś uważa swoją religię za ugruntowaną poznawczo w taki sam sposób, jak ugruntowane są teorie przyrodnicze. Czy więc zdaniem Kołakowskiego w kwestiach religijnych…
Z wykształcenia filozof i teolog. W latach 1961–1983 była redaktorem i sekretarzem redakcji miesięcznika „Znak”. W latach 70. współtworzyła ruch hospicyjny w Polsce i pierwsze polskie hospicjum w Nowej Hucie. Przez pięć lat pomagała terminalnie chorym jako wolontariuszka. W latach...