Sama końcówka tego starcia była wyjątkowo paskudna. Wprawdzie na miejscu nie było niezależnych świadków, ale wszystko wskazuje na to, że tamilscy separatyści, od miesięcy wycofujący się przed jednostkami lankijskimi (w przeważającej mierze rekrutującymi się z syngaleskiej większości), gnali przed sobą w charakterze „żywych tarcz” tysiące cywilów. Po drugiej stronie wietrząca pełne zwycięstwo armia nie wahała się użyć moździerzy i śmigłowców bojowych… 18 maja było już po wszystkim. Świat obiegły fotografie martwego Velupillaia Prabhakarana, przywódcy Tygrysów, który ponoć…