Nieuchronne napięcia na tym tle między legislaturą, władzą wykonawczą i sądowniczą z pewnością nie są obce współczesnym demokracjom, choć najdotkliwiej nadużycia władzy dają się we znaki w państwach autorytarnych, gdzie pokusa niekoniecznie musi być większa, ale za to szanse napiętnowania i ukarania przestępstw na najwyższym szczeblu często wydają się znikome. Ostatnie tygodnie przyniosły kilka instruktażowych wręcz przykładów podejścia do domniemanych lub dowiedzionych win najwyższych dostojników państwowych. Pierwszy był Izrael, gdzie pod koniec marca prokuratura skierowała do sądu formalny…