Czytam wydany przez Pasaże niewielki, zawierający zaledwie 19 utworów, zbiór sycylijskiego poety Bartolo Cattafiego Coś konkretnego (1961) i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to ten przypadek.
Cattafi nie był do tej pory w Polsce publikowany. Nic dziwnego. W samych Włoszech jego twórczość dopiero w ostatnich dziesięcioleciach jest na nowo odkrywana, a krytyka wyjaśnia, że to jeden z najjaskrawszych przykładów przeoczeń i niedocenienia. Stało się tak prawdopodobnie ze względu na fakt, że poeta nie wpasowywał się w dominujące w kraju w latach 60. i…