Nowe postanowienia
W pierwszy dzień nowego roku leżeliśmy na trawie.
Nie było wcale zimno i podobało nam się
oddychanie chlorem, odrywanie płytek,
odtwarzanie sierpnia wzdłuż i wszerz.
Chwyciłam cię za rękę z pragnieniem
równym temu z pięknych zdjęć przyszłości.
Jednak basen był pusty.
Potem rozpadało się gwałtownie,
ulewa pozrywała girlandy,
ubłociła obraz.
Nie byliśmy oswojeni z deszczem
ani z miłością tak suchą,
że zmuszała nas do biegania o każdej porze,
kręcenia się w kółko.
Gdy przestało padać, wróciliśmy do domu.
Święto skończyło się na zawsze.
tłum. Paweł Orzeł
Pierwszy dzień nowego…