Subskrybuj
fot. Klaudyna Schubert
Romanistka, redaktorka, tłumaczka. Przez wiele lat pracowała w Wydawnictwie Znak, gdzie m.in. kierowała działem literatury pięknej, od 2008 r. redaktorka naczelna Wydawnictwa Karakter, którego jest współzałożycielką. Redaktorka wielu książek Wiesława Myśliwskiego.

Się śni

Myśliwski uruchamia głębokie pokłady zbiorowej nieświadomości, przywodzi nas do wstydliwie skrywanych źródeł, na wieś i do miasteczka, gdzie żyliśmy obok żydowskich sąsiadów.

Kilkuletni narrator Widnokręgu, wiedziony ciekawością, zakrada się pod zrujnowaną żydowską kamienicę na obrzeżach miasta. Zagląda do środka przez szparę i dostrzega obraz, któremu początkowo nie dowierza. Widzi mężczyznę w chałacie i mycce na głowie, który siedzi i kiwa się, „jakby do snu się usypiał”. „Gdyby nie ta biała broda jaśniejąca w półmroku, można by pomyśleć, że to tylko kłąb cieni zepchniętych przez sączące się ze szpar promienie w jedno miejsce”. Kiedy chłopiec przybiega do domu, wołając, że widział Kuferbluma, matka karci go, mówiąc, że nie mógł go widzieć, bo „Żydów nie ma już na świecie”. Wtedy wyrwany z zamyślenia ojciec orzeka: „Mógł widzieć”.

Postaciom z powieści Myśliwskiego się śni, nawiedzają ich wspomnienia, mają przywidzenia i wizje. Utrzymują kontakt z duchami.

Narrator Traktatu o łuskaniu fasoliodnawia nagrobki i rozmawia ze zmarłymi, a kim jest ten, do którego mówi, łuskając fasolę, nie wie – podobno – nawet autor. Bohater nie…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Wiesław Myśliwski. Słuch absolutny