To dość ekstrawagancki pomysł. Rory Stewart, wyedukowany w Eton syn szkockiego dyplomaty (w latach 70. XX w. Brian Stewart był ponoć kandydatem do roli M – nie w filmach o Bondzie, tylko naprawdę do kierowania brytyjskim wywiadem MI6), wyrusza w półtoraroczną pieszą podróż przez Iran, Pakistan, Himalaje, by na koniec, w styczniu 2002 r., sześć tygodni po upadku talibów, przemierzyć Afganistan: od Heratu do Kabulu. Idzie 30–40 km dziennie, po drodze adoptuje mastiffa z wybitymi zębami, śpi w wiejskich meczetach, marznie, głoduje, daje łapówki, korzysta z gościnności jednych, ucieka przed kamieniami drugich….
Reporter, pisarz, autor i prowadzący podcast „Raport o stanie świata”. Laureat nagrody dla Dziennikarza Roku w konkursie Grand Press 2020