Czytam ten tom i wracam do Polski lat 80. ubiegłego wieku, ale też oglądam Polskę dzisiejszą, Polskę okrzepłą po transformacji, jednak niezupełnie przecież od tamtej oderwaną. Przenieśliśmy jedną do drugiej w naszych biografiach, wspomnienia i porównania nasycają naszą teraźniejszość, tamten świat ukształtował nasze sposoby postrzegania i reagowania, nasze poczucie humoru i wyobrażenia na temat rzeczywistości. Obecna Polska dla tych z nas, którzy urodzili się w poprzedniej, zawsze będzie do pewnego stopnia Polską drugą, nową – wyuczoną, choć niezupełnie zrozumiałą, współbudowaną, ale na ogół intuicyjnie, bez planu, swojską, ale też po trosze obcą i z tego powodu…
Poeta, publicysta. Stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym” i „Znakiem”. Nakładem Wydawnictwa Znak właśnie ukazała się jego książka „Tischner. Biografia”, a w 2019 r. „Dziennik końca świata”. Wydał też m.in. tom miniesejów „Sto lat. Książka życzeń”...