Subskrybuj
Richard Powers i Irene Sola (fot. richardpowers.net/ // Òmnium Cultural, CC BY-SA 2.0 via Wikimedia Commons)
Richard Powers i Irene Sola (fot. richardpowers.net/ // Òmnium Cultural, CC BY-SA 2.0 via Wikimedia Commons)

Kwestia perspektywy

Perspektywa zwierzęcia czy rośliny pozostaje dla człowieka niedostępna, a każda próba jej obrania jest de facto narzuceniem przyrodzie ludzkich narzędzi komunikacji.

Na pierwszy rzut oka łączy te książki bardzo wiele: motyw roślinny na okładkach (w obu przypadkach paprocie!) ze złowrogą czerwienią w tle, białe liternictwo i adnotacja dotycząca wyróżnień autorów. Zadziwienie Richarda Powersa zostało w 2021 r. nominowane do Nagrody Bookera, a powieść Ja śpiewam, a góry tańczą katalońskiej autorki Irene Soli zdobyła Europejską Nagrodę Literacką rok wcześniej. Zbieżność w czasie polskich tłumaczeń (z angielskiego Dorota Konowracka-Sawa, a z katalońskiego Barbara Bardadyn) to z pewnością kwestia przypadku. Najistotniejszym jednak punktem styku obu książek jest temat: wadzenie się ze światem przyrody.

Rzeczywistość, którą buduje Powers w Zadziwieniu, poszła o pół kroku dalej względem roku 2023 – istniejące technologie są bardziej zaawansowane, a konsekwencje katastrofy klimatycznej drastycznie wpływają na codzienność zwykłych mieszkańców planety Ziemia. Nie jest to jednak odległa przyszłość – kłopoty bohaterów wydają się bardzo realne, nie dystansuje ich od czytelnika / czytelniczki żadna futurologiczna wizja. Pewien astrobiolog, Theo, właśnie stracił żonę – aktywistkę ekologiczną, która – co aż…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Nowa sztuka miłości