Subskrybuj
Dziennikarz i publicysta portalu Instytutu Spraw Obywatelskich, publicysta thinkzina Nowa Konfederacja; pisze dla Polskiego Radia 24, TVP.INFO, „Gazety Polskiej", kwartalnika „Fronda LUX" i tygodnika opinii TYGODNIK.TVP.

U początków kapitalizmu

Nie pojmuję poglądu, zgodnie z którym żyjemy w czasach późnego kapitalizmu. Tkwi w tym przekonaniu historiozoficzna pułapka, podobna złudzeniom chiliastów, że da się opanować dzieje, wymodlić ich kres, poprzez periodyzację ująć w karby czas i największe żywioły społeczne, gospodarcze, polityczne.

Skąd pewność, że to późny kapitalizm, skoro – przyjmując za punkt wyjścia rewolucję przemysłową w Anglii – wykiełkował dopiero w II poł. XVIII w.? I nie znamy dnia jego końca? Są terminy, które koją umysły: pozwalają nie tylko definiować rzeczywistość, ale także czerpać nadzieję na przyszłość. W tym kontekście pojęcie „późny kapitalizm” jest zdecydowanie millenarystyczne: wieszczy kres zastanego, często ujmowanego jako zbyt opresyjny, systemu ekonomicznego. Karol Marks miał podobny problem – z przeskokiem od analizy socjologicznej do wiary w samozbawienie ludzkości z…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jedzenie przyszłości