Polscy wydawcy nie rozpieszczają czytelników poszukających dobrej „literatury sportowej” (sięgam po tę etykietę z niechęcią i bez przekonania, bo ani ładna, ani precyzyjna), a więc takiej, w której – mówiąc w największym skrócie – ciekawe rzeczy działyby się nie tylko na gruncie anegdoty, ale także w języku.
Są na szczęście od tej reguły chlubne wyjątki. Jednym z nich jest niewątpliwie książka Jakuba Kornhausera opisującego rowerowe eskapady po…
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum
- Pełny dostęp do wszystkich artykułów
- Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
- Archiwum numerów zawsze pod ręką
Artykuł pojawił się w numerze:
Kościół bez Jezusa?