O Kościołach w Ameryce Łacińskiej i sytuacji społeczno-politycznej, z którą poszczególne episkopaty mierzyły się w Salwadorze, Kolumbii, Meksyku i Chile. I o tym, jak zalecenia Kurii Rzymskiej kierowanej przez JP2 sprzyjały tamtejszym dyktatorom i bogaczom. Wreszcie o czarnych charakterach, jak ks. Marcial Maciel Degollado czy kard. Alfonso López Trujillo. Rzut oka na indeksy opublikowanych u nas wcześniej biografii Wojtyły wystarczy, by przekonać się, że te dwa nazwiska nie pojawiają się w nich w ogóle lub sporadycznie. Z jednej strony rodzi to pytanie: czy tylko z tej przyczyny, że kiedy pisano je pod koniec pontyfikatu, nikt o tym jeszcze nie wiedział? Z drugiej strony prowadzi to do wniosku, że czytając Nie naszego papieża, warto złapać proporcje – książka ta nie stanowi ani wyczerpującego, ani reprezentatywnego obrazu papiestwa JP2. Choć jednocześnie jest prawdziwa. Jak to możliwe? Wlekły, który z całą pewnością nie jest napastliwy wobec Wojtyły i ludzi wierzących, pisze we wstępie: „Zdaję sobie sprawę z dobrych stron…
Redaktor miesięcznika „Znak”, dr nauk społecznych, tłumacz i popularyzator współczesnej włoskiej filozofii politycznej.