Nie jestem dobrym recenzentem tej książki. Jako jeden z przepytywanych ekspertów odnajduję w niej bowiem bardzo wiele elementów własnej diagnozy stanu Kościoła w Polsce, a to oznacza, że jestem skłonny zgodzić się sam ze sobą, a niekoniecznie z autorem. Benedyktyńska praca, setki wywiadów, dziesiątki wysłanych listów i ogromny research budzą mój podziw, bo mam świadomość, że sam nie miałbym samozaparcia, żeby docierać do biskupów, którzy będą mnie unikać jak ognia. Założyłbym – nie bez racji, czego dowiaduję się dzięki cierpliwość Dudkiewicza, któremu udało się do niektórych hierarchów dotrzeć – że spora część z nich nie tylko sprawia wrażenie, jakby nie miała nic istotnego do powiedzenia, ale też rzeczywiście nie ma nic ważnego do…