Subskrybuj
Prof. dr hab. literaturoznawca, pracownik IFP Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

Zadziwiające milczenie

Polityka „grubej kreski” – która wielu po 1989 r. wydawała się jedyną rozsądną – w jakimś stopniu zawiodła. Miast pożądanego rozpoczęcia wszystkiego od nowa przyniosła chaos i pomieszanie języków. Pewne jest, że Dakowicz nie należy do tych, którzy lekceważą zgubny wpływ „grubej kreski” na obecną kondycję narodu.

Zadziwiające milczenie wokół Afazji polskiej tłumaczę sobie tylko jednym – to „publikacja niewygodna”. Nim jednak postaram się odpowiedzieć na pytanie o to, co jest w niej niewygodnego, kilka informacji o książce Przemysława Dakowicza. To zbiór artykułów zamieszczanych wcześniej na łamach „Gazety Polskiej Codziennej”, co zapewne częściowo wyjaśnia postawę wyczekiwania, jaką przyjęli niektórzy krytycy literatury oraz ludzie mediów (nie chce mi się bowiem wierzyć, że nie zauważyli Afazji… wydanej przez znaną i cenioną oficynę Sic!). Eseje Dakowicza stanowią zapis chwili agonii państwa, któremu po 123 latach niewoli na krótko pozwolono oddychać wolnością i decydować o sobie. We wrześniu w II Rzeczpospolitą uderzają hitlerowskie Niemcy razem z Armią Czerwoną. Rosja Radziecka rozprawi się później z antykomunistyczną opozycją w Polsce. Jej poplecznicy przez kolejne lata będą kupować duszę…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Dusza w lepszej formie