Jakaż forma nadaje się do opowiedzenia o kolejach ludzkiego życia lepiej niż serial? Życie rozciągnięte na odcinki, sezony, lata, pokazane od kołyski po wieko trumny. Pełny metraż okazuje się tu drastycznie niepełny, staje się metrażem krótkim, pozwalającym jedynie na zbudowanie konspektu czyjegoś życia. Tymczasem seriali czysto biograficznych nie ma aż tak wiele. Ekranizacja życia znanych postaci najczęściej kompresowana jest do opowieści półtora-, dwugodzinnych. Być może na tyle jedynie starcza materiału, reszta to powszedniość i nuda, mało atrakcyjne snucie się życia…
Pisarz z Krakowa. Jego powieść Sto dni bez słońca nominowana była do Paszportów „Polityki” 2014; natomiast Fugę nominowano do Nagrody Nike 2013. Ostatnio opublikował Wróżenie z wnętrzności.