Pierwszą książką, która pokazywała mi, czym mogą być miłość i erotyczne relacje z kobietami, była powieść Hermanna Hessego Wilk stepowy. Pochłaniałem ją w czasach licealnych, mając jakieś 16 lat. Choć to książka sprzed II wojny, mocno obecne są w niej narkotyki. Timothy Leary, amerykański pisarz i psycholog, zalecał czytanie jej ostatnich rozdziałów do tripu na LSD. Jednak to nie kontekst narkotyczny zrobił na mnie największe wrażenie, lecz płynny stosunek do płci i orientacji seksualnej, który odnajdywałem na kartach powieści. Dla chłopca z małego podkarpackiego miasteczka Jarosławia, konserwatywnego i pogrążonego w szarzyźnie PRL-u, to było ogromne przeżycie.
Główny bohater Wilka stepowego to…