Od kilku dni nie może wyjść mi z głowy. Pamiętam nasze spotkania. Był rok 2006. Hamburg, St. Pauli. Sylwin Rubinstein miał wtedy 92 lata. Siedzieliśmy zazwyczaj w kuchni, w półmroku. Bluszcz, który oplatał okna, nie pozwalał światłu przedrzeć się do wewnątrz. Na podłodze Zuzek, gołąb (Sylwin przyniósł go z podwórka), z przetrąconą szyją nie mógł złapać równowagi i…
Autorka opowieści reporterskich Marlene, Papusza, Stryjeńska. Diabli nadali, współautorka książki Krótka historia o długiej miłości.