W kwietniu 2018 r. Fundacja Promocji Solidarności wynajęła ONR-owi historyczną salę BHP w Stoczni Gdańskiej. Kilka dni później trójmiejski artysta Mariusz Waras zaprezentował przeróbkę znaku Solidarności. Złożone solidarycą logo odwrócono w taki sposób, że nazwa związku przedstawiona została w lustrzanym odbiciu, co sprawia, że w jej środku wybijają się ustawione obok siebie litery ONR, które artysta przemalował na zielono. Na przedłużeniu litery N, zamiast biało-czerwonej, powiewa zielona flaga z falangą. Gdyby do tego zdarzenia doszło jeszcze przed publikacją książki Agaty Szydłowskiej Od solidarycy do TypoPolo. Typografia a tożsamości zbiorowe w Polsce po roku 1989, zostałoby ono z pewnością opisane jako kolejne w łańcuchu przetworzeń solidarycy. Podobnie było z wydarzeniami z roku 2016 (o których autorka wspomina jedynie we wstępie do książki, co może oznaczać, że główny korpus tekstu był już wówczas gotowy) – podczas krakowskiego Marszu Równości można było zobaczyć transparent, na którym nazwa imprezy została zapisana właśnie solidarycą, a formułę: „Nie ma wolności bez Solidarności” zastąpiono hasłem: „Nie ma równości bez solidarności”. Działanie te zostały nazwane „profanacją” przez anonimowego autora, który opublikował w „Tygodniku Solidarność” tekst…
Poeta, krytyk literacki i filmowy. Opublikował sześć książek poetyckich (ostatnio Księga meldunkowa, Nautilus i Demologos) oraz jedną krytyczną (Perełki i skowronki. Adaptacje filmowe prozy Bohumila Hrabala).