Subskrybuj
il. Tymoteusz Piotrowski
Doktorantka na Wydziale Polonistyki UJ. Wydała biografię Kownacka. Ta od Plastusia (2016), monografię naukową Korespondent Witkacy (2014) oraz autorski notes z fotografiami i wyborem literatury Finlandia. Książka do pisania (2017). Redaktor naczelna portalu Popmoderna. Stale...

Na telewizyjnej kozetce

Pomysł na <i>In Treatment</i> wydaje się prosty, a jednocześnie szalenie wymagający – wobec twórców, aktorów, a przede wszystkim widzów. Składa się właściwie wyłącznie z sesji terapeutycznych kolejnych, powracających co tydzień, pacjentów. Jest to terapia w najbardziej klasycznym sensie.

Do doktora Paula Westona (w nagradzanej roli Gabriel Byrne) pacjenci przychodzą, opowiadają o swoim życiu i problemach, przekraczając granicę, która wydaje się niejednokrotnie podczas oglądania serialu zatarta czy wręcz sztucznie wykreowana. A jednak to jej istnienie napędza niejedną rozmowę. Od początku wiemy, że Paul jest rozczarowany swoją rolą, zmęczony pacjentami i brakiem autentyczności. Szybko okazuje się, że problemy pacjentów nie są jedynymi. Nie ma niespodzianki – Paul także nie jest od nich wolny. Każdy pacjent ma przypisany dzień tygodnia i godzinę. Każdy odcinek trwa niespełna 30 minut i obejmuje całą…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: W sieci uzależnień