Przypominam sobie te tablice za każdym razem, gdy dookoła toczą się dyskusje o państwowych dotacjach dla kultury. Podoba mi się amerykański model, w którym sztuka okazuje się „niekonieczna” – wynika z nadmiaru bogactwa, fantazji, potrzeby piękna. Ci, którzy ją gromadzą, kierują się nie „wartościami”, lecz kapryśnym upodobaniem. Roberto Salvadori prześledził historie największych amerykańskich kolekcjonerów schyłku XIX i XX stulecia: tych, których nazwiska na trwałe związały się z najwspanialszymi kolekcjami w Stanach Zjednoczonych: Frick, Carnegie, Phillips, Barnes… Koks, stal, ropa, ale także popularny…
Historyk sztuki, współpracuje z „Zeszytami Literackimi”. Ostatnio wydała biografię Jaka szkoda. Krótkie życie Pauli Modersohn-Becker oraz zbiór opowiadań Ten kraj. Publikuje pod pseudonimem.