W nawiązującej do tradycji epistolarnej książce-dwugłosie Michela Houellebecqa i Bernarda-Henri Lévy’ego Wrogowie publiczni pojawia się fragment dotyczący mojej sytuacji jako czytelniczki. Najpierw pisarz zadaje prowokacyjne pytanie o wpływ matki na historię seksualną mężczyzny. Ujmę tę kilkustronicową, rozwlekłą sekwencję w parafrazę. Jeśli mężczyzna przez całe dzieciństwo przebywałby z pogardzaną matką, trudno byłoby mu w dorosłości odnajdować w partnerkach pozytywne cechy. Lecz taki, który ledwie poznał rodzicielkę, zapewne „z całych sił” próbowałby rozwikłać stworzoną przez brak kontaktu tajemnicę. Bycie obsesjonatem seksu (kursywę kalkuję z narracji Houellebecqa) jest pochodną braku matczynej czułości.
Emocjonalną uważnością, przymiotem kochanych, pisarz obdarza w powieściach mężczyzn bardzo rzadko, a kobiety pod warunkiem, że są zdolne do…