Nie wiadomo właściwie, jak mówić o tej książce. Z dwóch zasadniczych powodów. Przede wszystkim dlatego że tony papieru już w związku z nią zaczerniono. A i spotkań jej poświęconych – rozmów festiwalowych i telewizyjnych; kawiarnianych i akademickich – nie brakowało. Wokół dwutomowej biografii Gombrowicza – zatytułowanej po prostu: Gombrowicz. Ja, geniusz– panuje więc wzmożony ruch (co nie dziwi w ogóle, jeśli wziąć pod uwagę, że czekać na nią mogło przynajmniej kilka czytelniczych pokoleń), za którym nadążyć nie sposób, i ścisk – ścisk, rzecz jasna, bibliograficznej natury – spowodowany sporą liczbą komentarzy, „przypisów” i polemik, jakie w związku z jej…
Doktorant w Centrum Studiów Humanistycznych UJ. Zajmuje się związkami dekonstrukcji i teorii przekładu. Interesuje się historią włoskiego i belgijskiego kolarstwa.